
Centrum Filmowe UG od stycznia 2025 roku działa pod auspicjami Akademickiego Centrum Kultury Alternator. Czym się zajmuje? I jakie ma plany na dalszy rozwój? O „sumie małych kroków” i scenariuszach, które mają się ziścić w niedalekiej przyszłości mówią Anna Balkiewicz i Tomasz Pupacz z ACK.
Strefa filmu Akademickiego Centrum Kultury Alternator się rozrasta. W styczniu 2025 roku pod szyldem Akademickiego Centrum Kultury Alternator zaczęło działać Centrum Filmowe UG, którego działania koordynują Tomasz Pupacz – zastępca dyrektora ACK UG oraz Anna Balkiewicz – specjalistka od produkcji filmowych.
– To naturalna synergia. Dzięki połączeniu jednostek ACK zyskało jeszcze szerszą ofertę. Chodziło nam o zcentralizowanie rozproszonych dotąd działań filmowych i stworzenie miejsca, w którym wzajemnie się one przenikają i wzmacniają – mówi Tomasz Pupacz.
ACK w strefie filmu koncentruje się na dwóch głównych polach. – Od lat działa Dyskusyjny Klub Filmowy „Miłość Blondynki”, w którym studenci zdobywają podstawową wiedzę, jak realizować wydarzenia i prelekcje filmowe, jak moderować dyskusje i jak projektować festiwale filmowe. A w Centrum Filmowym mogą dopełnić swoje umiejętności, jeżeli chodzi o produkcję filmową. Oba te pola się na siebie nakładają i w obu z naszych instytucji można odbyć praktyki studenckie – informuje Tomasz Pupacz.
Mały zespół, ambitne plany
Koordynatorem strefy filmowej jest Tomasz Pupacz, a koordynatorką Centrum Filmowego jest Anna Balkiewicz, w działania organizacyjne i PR-owe zaangażowana jest Julia Kuster, a za zaplecze techniczne i rental sprzętu odpowiada Paweł Cuper – absolwent kierunków filmowych UG, który prowadzi również szkolenia dla studentów z obsługi sprzętu.
Ponadto, praktyczne zajęcia ze studentami prowadzą reżyserzy Maciej Jarczyński oraz Jakub Poterała, którzy w ramach warsztatów semestralnych mają w planach realizację teledysku oraz animacji filmowej.
Studenckie produkcje filmowe – krok w przyszłość
Centrum Filmowe UG co roku organizuje konkurs na dofinansowanie studenckich produkcji filmowych. 23 lutego poznaliśmy wyniki tegorocznego rozstrzygnięcia. – Z każdym rokiem wprowadzamy małe zmiany, które coraz bardziej przybliżają studentów do procedur obowiązujących w ogólnopolskich instytucjach kultury. Sam proces ubiegania się o dofinansowanie i tworzenie wniosku w naszym konkursie ma charakter edukacyjny dla filmowców, którzy w przyszłości chcieliby aplikować o dofinansowania do takich instytucji, jak np. Studio Munka, regionalne fundusze filmowe czy Polski Instytut Sztuki Filmowej – wyjaśnia Anna Balkiewicz.
W tym roku w konkursie złożono 18 projektów, z czego 10 otrzymało dofinansowanie. Komisja obradowała w składzie: dr Piotr Kurpiewski z Instytutu Badań nad Kulturą, reżyser Paweł Podolski, dr Grzegorz Fortuna-Skowron z Zakładu Produkcji Form Audiowizualnych i Anna Balkiewicz z ramienia Centrum Filmowego UG. Budżet konkursu wynosił 25 tys. zł. Najwyżej oceniony został projekt Oliwii Domańskiej, a który będzie reżyserować Julia Klijer, pt. „Stupor” i tym samym otrzymał najwyższą kwotę dofinansowania (w kwocie 5100 zł).
– Zdajemy sobie sprawę, że w porównaniu ze szkołami filmowymi to niewiele – Zrealizowanie etiudy w szkole filmowej potrafi kosztować co najmniej 30-40 tys. zł. Poza tym studenci mają tam zapewniony m.in. sprzęt oświetleniowy, kamerowy i dźwiękowy, samochody, agregaty, paliwo, a także wsparcie pracowników technicznych: dźwiękowców, oświetlaczy, asystentów technicznych, kamerzystów – wyjaśnia Anna Balkiewicz.
– Nie jesteśmy szkołą filmową, ale w ramach Centrum Filmowego oferujemy studentom możliwość realizacji ich pierwszych filmów i zdobywania pierwszych doświadczeń na tym polu – wyjaśnia Tomasz Pupacz. – To, że te filmy powstają przy niewielkich budżetach jest ogromnym osiągnięciem studentów. Widać jak wiele serca, energii i pracy wkładają w realizację swojego projektu i jak wiele funkcji sprawują, żeby to wszystko mogło się udać.
Centrum Filmowe UG również oferuje wynajem sprzętu, którego oferta z roku na rok coraz bardziej się rozwija. – Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli szkoła filmowa funkcjonuje od X lat i od lat ma ogromne dofinansowania z PiSF-u, to ich możliwości sprzętowe są inne – dodaje koordynatorka CF UG. – Wkładamy bardzo dużo energii, żeby nasze możliwości rentalowe powiększały się z roku na rok.
– Produkcja filmowa jest dziełem zbiorowym, składa się na niego bardzo dużo różnych elementów, dlatego pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nie zawsze największe dofinansowanie świadczy o najlepszym efekcie. Dlatego też chciałabym docenić kreatywność młodych ludzi i twórców, bo często bywa tak, że ograniczenia finansowe bądź logistyczne wzbudzają większą kreatywność a nawet pozwalają na osiągnięcie niespodziewanego efektu – tłumaczy koordynatorka Centrum Filmowego.
Zgodnie z regulaminem konkursu studenci mogą ubiegać się o dofinansowanie w wysokości 50 proc. zaplanowanego budżetu w kosztorysie. Oznacza to, że drugie tyle muszą zorganizować sobie sami.
– Pozostałe środki pozyskują różnymi innymi sposobami, na przykład z crowdfundingu. Powrócę do filmu „Stupor”, który na platformie crowdfundingowej ma uzbieranych prawie 20 tys. zł. I to był też kolejny argument za tym, żeby tak wysoko ocenić ten wniosek, ponieważ jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo zrealizowania tego filmu – wyjaśnia Tomasz Pupacz.
– Dla osób oceniających wniosek to są znaki, że taki projekt ma dużo większą szansę na realizację. Poza tym oprócz bardzo dobrego wniosku i kosztorysu otrzymaliśmy całą dokumentację, zarówno lokacji, jak i doboru miejsca – z pomysłami, jakie sceny mają się w nich odbywać, a także piękne moodboardy, koncepcje kostiumograficzne i pomysły scenograficzne. Wszystko to, wraz ze scenariuszem, który również się wyróżnia, wskazuje na to, że ten projekt zostanie zrealizowany, co jest istotną częścią oceny wniosku. Widzimy ogromny potencjał w tym projekcie – dodała Anna Balkiewicz.
Jak zdradzono, prace produkcyjne i przygotowania odpowiedniej dokumentacji dofinansowanych projektów filmowych trwają i idą w dobrym kierunku. – Mamy nadzieję, a tym samym trzymamy kciuki za ukończenie wszystkich 10 produkcji. Warto dodać, że dotychczasowe doświadczenia są bardzo pozytywne. W ubiegłorocznym konkursie wszystkie 15 projektów zostało zrealizowanych i rozliczonych. – Bardzo nas to cieszy, że studenci traktują tę szansę bardzo poważnie – dodaje Tomasz Pupacz.
Festiwal filmów studenckich, nowa pracownia, warsztaty
Od lat w budynku biblioteki UG działa Pracownia filmowa, w której praktykanci pod czujnym okiem doświadczonych filmowców mogą realizować swoje wspólne projekty filmowe. Będą mogli je potem zaprezentować szerszej publiczności podczas 10. jubileuszowej edycji Festiwalu Filmów Studenckich Cinerama Fest, który odbędzie się jesienią 2026 roku. To okazja zobaczenia, czym żyją młodzi ludzie – studenci Związku Uczelni im. Daniela Fahrenheita (Uniwersytet Gdański, Politechnika Gdańska, Gdański Uniwersytet Medyczny) oraz Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.
Oprócz pokazu studenckich produkcji filmowych na Cinerama Fest, będzie można je także znaleźć w repertuarze filmowym Dyskusyjnego Klubu Filmowego UG „Miłość Blondynki”. – W tym roku zainicjowany został cykl Krótkie szorty, w ramach którego prezentowane będą filmy studentów naszej uczelni. Jednocześnie chcemy, aby cykl ten miał zasięg ogólnopolski. Będzie więc to dodatkowa okazja do zaprezentowania swojej twórczości szerszej widowni – informuje Tomasz Pupacz.
Akademickie Centrum Filmowe planuje uruchomienie Pracowni Animacji Filmowej, nie tylko dla studentów Uniwersytetu Gdańskiego, ale otwartej także dla żaków z innych trójmiejskich uczelni artystycznych. Już w kwietniu odbędą się weekendowe warsztaty z animacją dla wszystkich chętnych, które poprowadzi Maciej Jarczyński – niezależny filmowiec, artysta plastyk, twórca filmów animowanych, absolwent Gdyńskiej Szkoły Filmowej i co warte podkreślenia absolwent kierunków filmoznawczych na UG.
Anna Balkiewicz i Tomasz Pupacz zgodnie przyznają, że Centrum Filmowe UG nie jest szkołą filmową, a kierunki Wiedzy o filmie i kulturze audiowizualnej oraz Produkcji form audiowizualnych prowadzone są na Wydziale Filologicznym. – Ściśle z nimi współpracujemy. Ponadto przy Centrum Filmowym działa zespół ekspercki, w skład którego wchodzą pracownicy naszego centrum, ale też pracownicy kierunków filmowych Wydziału Filologicznego. Szerzej otwieramy się na lokalne środowisko filmowe. Mamy dzięki temu możliwość wymiany doświadczeń, ale też możemy wspólnie tworzyć koncepcję programową odpowiadając na potrzeby studentów – przyznaje Tomasz Pupacz.
– Pracujemy również nad wprowadzeniem zmian na naszej stronie internetowej, po to, żeby twórczość studentów była bardziej eksponowana. Planujemy umieszczenie na niej wszystkich zeszłorocznych projektów wraz z kadrami z filmów czy materiałami z produkcji, tzw. making off – dodaje koordynatorka CF UG.
– Zależy nam na tym, żeby internetowa strona Centrum Filmowego stała się pewnego rodzaju przestrzenią wystawienniczą i ekspozycyjną dla filmów studenckich. Chcemy ułatwić młodym twórcom start, którzy od pierwszych lat studiów pracują nad swoim portfolio – dodaje zastępca dyrektora ACK.
W strefie filmu Akademickiego Centrum Filmowego naprawdę się dzieje a oferta wciąż pęcznieje od nowości. Jedną z nich jest Dyskusyjny Klub Filmowy w języku angielskim czyli Movie Break, który odbywa się w ostatni wtorek każdego miesiąca. Wkrótce zadebiutuje podcast filmowy, nad którym pracuje zespół studentów.
– Zainteresowanie studentów kierunkami filmoznawczymi jest bardzo duże. W ludziach jest duża energia do działania. Jesteśmy dobrej myśli – przyznaje Tomasz Pupacz.
Nowa siedziba z kinem studyjnym i pracownią multimedialną
– Liczymy też na to, że ziści się scenariusz – tym razem nie filmowy – i za parę lat spotkamy się w nowej siedzibie Akademickiego Centrum Kultury. Jeśli projekt dojdzie do skutku, strefa filmu zyska naprawdę dużą przestrzeń do działania. W planach jest kino studyjne, ale też profesjonalna pracownia multimedialna, w której studenci będą mogli zdobywać swoją praktyczną wiedzę – informuje Tomasz Pupacz.
Za kilka miesięcy ma powstać pierwszy projekt wizualny. – W tym roku obchodzimy 45 rocznicę powstania ACK. Jest to więc świetna okazja, aby ogłosić zmiany, które czekają społeczność akademicką. Przed nami wprawdzie jeszcze najtrudniejsza droga, czyli zdobywanie środków dofinansowania na realizację tej inwestycji, ale po centrum sportu musi być centrum kultury – dodaje Tomasz Pupacz.
Oprac. Urszula Abucewicz/CKiP UG


